Dzięki zdecydowanej i odpowiedzialnej postawie świadków nie doszło do tragedii na DK92. Dwie osoby, które zauważyły jadącą pod prąd Skodę Octavię, zatrzymały pojazd i natychmiast powiadomiły służby. Jak się okazało, za kierownicą siedział kompletnie pijany 43-latek, który dodatkowo nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Został zatrzymany przez policjantów z Tarnowa Podgórnego.

Do tego niebezpiecznego zdarzenia doszło 6 czerwca na Drodze Krajowej nr 92 w kierunku Pniew. Dwie osoby podróżujące tą trasą zauważyły samochód marki Skoda Octavia, którego kierujący poruszał się pod prąd, stwarzając śmiertelne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.

Świadkowie nie pozostali obojętni. Widząc skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie kierowcy, podjęli zdecydowane działania i zatrzymali pojazd na pasie awaryjnym. Kiedy podeszli do kierującego, od razu wyczuli od niego silną woń alkoholu. O całej sytuacji niezwłocznie poinformowali operatora numeru alarmowego 112.

Na miejsce skierowani zostali policjanci z Komisariatu Policji w Tarnowie Podgórnym, którzy sprawdzili stan trzeźwości 43-letniego kierowcy. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał w organizmie blisko 3,5 promila alkoholu. To jednak nie był koniec jego problemów. Po sprawdzeniu obywatela Ukrainy w policyjnych systemach okazało się, że nie posiada on również uprawnień do kierowania pojazdami.

Mężczyzna został zatrzymany, a jego samochód odholowano na policyjny parking. 43-latek usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Odpowie także za jazdę bez wymaganych uprawnień oraz spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Za swoje nieodpowiedzialne zachowanie może ponieść surowe konsekwencje. Grozi mu wysoka grzywna, przepadek pojazdu, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Ta sytuacja po raz kolejny pokazuje, jak ogromne znaczenie ma właściwa reakcja świadków. Dzięki ich czujności, odpowiedzialności i odwadze udało się wyeliminować z ruchu drogowego kierowcę, który swoim zachowaniem mógł doprowadzić do tragicznego w skutkach wypadku.

Przypominamy, że każdy uczestnik ruchu drogowego ma wpływ na bezpieczeństwo na drogach. Widząc osobę, która może znajdować się pod wpływem alkoholu lub w inny sposób stwarza zagrożenie, nie należy pozostawać biernym. Jeden telefon pod numer alarmowy 112 może uratować ludzkie zdrowie, a nawet życie.

podkom. Łukasz Paterski