Portal Urzędu Miasta Poznania wyjaśnia różnice między czterema rodzajami suszy: atmosferyczną, rolniczą, hydrologiczną i hydrogeologiczną. Jak podkreślono, Wielkopolska należy do najsuchszych regionów Polski, a polskie lasy są jednymi z najbardziej narażonych na pożary w Europie.

Susza atmosferyczna, najczęstszy rodzaj suszy, pojawia się, gdy przez dłuższy czas pada bardzo mało lub w ogóle nie pada deszcz, czemu towarzyszą wysokie temperatury, niska wilgotność powietrza i intensywne parowanie wody. Jej skutki to szybkie wysychanie gleb i roślinności, spadek poziomu wód w rzekach i jeziorach, pogorszenie warunków dla upraw oraz wzrost ryzyka pożarów lasów i łąk. Gdy niedobór opadów utrzymuje się dłużej, rozwija się susza rolnicza, nazywana też glebową - w glebie brakuje wtedy wody potrzebnej roślinom do wzrostu, co obniża plony, podnosi koszty produkcji rolnej, zmniejsza dochody rolników i podbija ceny żywności.

Przy dalszym utrzymywaniu się niedoborów opadów i wyczerpywaniu zasobów wody w glebie dochodzi do suszy hydrologicznej, objawiającej się spadkiem poziomu wody w rzekach, jeziorach i zbiornikach poniżej normalnych wartości; sytuację tę monitoruje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW-PIB). Jej skutkiem jest ograniczenie dostępności i pogorszenie jakości wody, rozwój glonów i sinic, śnięcie ryb, wysychanie mokradeł oraz utrudnienia dla rolnictwa, przemysłu, energetyki i transportu wodnego. Najbardziej zaawansowaną formą jest susza hydrogeologiczna, dotycząca wód podziemnych będących źródłem wody pitnej - obniżenie ich poziomu, monitorowane przez Państwowy Instytut Geologiczny - Państwowy Instytut Badawczy (PIG-PIB), może prowadzić do wysychania studni i źródeł oraz problemów z zaopatrzeniem w wodę pitną, a odbudowa tych zasobów trwa znacznie dłużej niż uzupełnianie wód powierzchniowych.

Ograniczeniu skutków suszy służy zwiększanie retencji, czyli zdolności środowiska do zatrzymywania wody, a także codzienne działania mieszkańców, takie jak oszczędzanie wody, wykorzystywanie deszczówki i zwiększanie powierzchni biologicznie czynnych wokół domów i osiedli.